
Młoda JAGA – RAPORT Weekend 26/27.03.2022
W miniony weekend (26/27.03) nasze grupy młodzieżowe znów wybiegły na boiska rozgrywając zarówno mecze sparingowe jak i pierwsze spotkania ligowe
Zapraszamy do zapoznania się z ich piłkarskimi poczynaniami.
Rocznik 2005/2006
Podopieczni Tomasza Smykacza rywalizowali z Pogonią Zduńska Wola. Niestety, ale w tym meczu wyraźnie ulegamy i ponosimy porażkę 0:4.
„Zespół wydawał się nieobecny na tym spotkania, popełniliśmy sporo bardzo kosztownych błędów indywidualnych.” – relacjonuje trener
Rocznik 2009/2010
Grupa prowadzona przez trenerów Radosława Urbaniaka i Bartosza Znojka tradycyjnie została podzielona na dwa składy, które rozegrały mecze sparingowe.
Oba mecze odbyły się w niedziele. Najpierw rywalizowaliśmy z drużyną GKS Ksawerów, która okazała się minimalnie lepsza i wygrała ten mecz 4:3.
Chwilę później na boisko wybiegała kolejna porcja Jagiellończyków, by mierzyć swe siły z zawsze mocną Akademią ŁKS Łódź. Po bardzo zaciętym i wyrównanym meczu, spotkanie kończy się wynikiem 0:0.
Rocznik 2011/2012
Grupa, której opiekunami są Szymon Ziółkowski i Radomir Znojek miała grać z drużyną Łódzkiej Akademii Futbolu.
Niestety, ale nasi rywale odwołali sparing i w to miejsce nasi piłkarze spotkali się w sobotę na grze wewnętrznej.
Rocznik 2013/2014
Dużo grania mieli przed sobą również podopieczni Tomka Smykacza i Adriana Turka.
W sobotę młodzi Jagiellończycy pojawili się na turnieju w Ksawerowie, gdzie rywalizowali w grupie zaawansowanej.
„Turniej uważamy za bardzo wartościowy” – krótko relacjonuje trener.
W niedziele druga partia rocznika udała się na mecz do Zduńskiej Woli. Mimo dobrej gry i wartościowego sparingu przegrywamy 0:4.
Rocznik 2015/2016
Nasza najmłodsza grupa po raz pierwszy wybiegła na boisko by rozegrać mecz sparingowy. Opiekunami tej grupy są trenerzy Damian Podedworny i Bartosz Kaczmarek.
Naszym przeciwnikiem był zespół Włókniarza Pabianice. Rozegraliśmy naprawdę dobry mecz, padło mnóstwo goli i byliśmy świadkami niezliczonej liczby uśmiechów naszych najmłodszych Jagiellończyków! I o to w tym wszystkim chodzi, brawo Jaga!